|
11 - 14 paździetnika 2011 (wtorek - piątek) wstęp wolny -
W magicznych objęciach krakowskiego festiwalu UNSOUND zapraszamy na cykl Eastern Bridges czyli odjazdów (nie tylko muzycznych) w najdziwniejszych projektach wybranych artystów ze wschodniej Europy. Na wszystkie wydarzenia UNSOUND w klubie Re wstęp jest bezpłatny. O pozostałch atrakcjach festiwalu dowiedzieć można się w biurze festiwalowym - w tym roku zlokalizowanym na ul. Floriańskiej 18. - w Galerii Pauza. Biuro otwarte jest w dniach 9-16.10 w godzinach od 12 do 19.00. Zapraszamy również na oficjalną stronę festiwalu UNSOUND.PL
Program festiwalu w klubie Re:

11.11 wtorek - EASTERN BRIDGES 1
17:00 - I/DEX z Białorusi z gęstymi mikrobitami i ziarnistym dźwiękiem. Vitaly Harmash działa w Nowopołocku (Białoruś). Jak mówi, ma szczególne upodobanie dla "hałasów z radia, chrupania winyli, opuszczonych miejsc, Bałtyku, cyberpunku, owali, sinusoid, glitchy, radzieckich syntezatorów".
W The Milk Factory napisano o jego "Layers" z 2010: "wyborna kolekcja kruchych elektronicznych dźwięków: dziewięć utworów, które zazębiają się ze sobą w spójną całość. Harmash gąszcz klików, mikrobeatów i ziarnistych dźwięków zmienia z dość minimalistyczne, lecz wciąż urokliwe utwory, choć pracuje na poziomie elektroniki molekularnej."
W roku 2009 i/dex wziął udział w Connections - projekcie w Mińsku organizowanym przez Unsound i Scape Records. Wystąpił tam z samym pole'em (Stefanem Betke). myspace
17:40 - THE VOLUME - to międzynarodowe trio: Tomek Chołoniewski (PL) na perkusji, Alexander Chikmakov (KZ) na gitarze i Denis Kolokol (UA) - elektronika i głos. Grupa powstała w 2006 w Ałmatach, gdy to Denis Kolokol i Alexander Chikmakov rozpoczęli eksperymenty z gitarą akustyczną i elektroniką w poszukiwaniu własnego kąta w muzyce. W 2008 Kolokol przeprowadził się do Krakowa, projekt działał więc na odległość, zmieniając też kierunek na bardziej interaktywny. W roku 2010 dołączył do grupy Tomek Chołoniewski, perkusista. W tej chwili The Volume to trio z siedzibą w Krakowie.
O swojej muzyce piszą: "To nie tylko następstwo zdarzeń. To potrzeba, której nie kontrolujemy, ale udajemy, że potrafimy. Jeśli porządek staje się nieco bardziej skomplikowany, wszystko się rozlatuje, dlatego stojąc na gruncie matematyki staramy się umknąć nawałnicy chaosu".
12.11 środa - EASTERN BRIDGES 2
17:00 - SILLYCONDUCTOR z Rumunii używa swoich samplerów w sposób celowo niewłaściwy. Sieka na kawałki fragmenty występów chórów, orkiestr kameralnych i całych symfonii, aby stworzyć kolaże na wysokich obrotach. Często dziecięce, ogłuszające lub jedne i drugie jednocześnie dzieła powstałe w ten sposób udowadniają, że każdy miłośnik muzyki klasycznej może ruszyć w pogo. To jak słuchanie czterech walczących ze sobą orkiestr, ale rezultat nadaje się do tańca. myspace
17:40 - THE BAND OF ENDLESS NOISE - to pięcioosobowa grupa z Polski, która na zamówienie Unsound zagra utwory kompozytora BBC Radiophonic, Rogera Limba. The Band Of Endless Noise od 2001 roku swoim konsekwetnym bitem realizuje drogę środka cenionej polskiej muzyki awangardowej. Poza standardowym instrumentarium Band wykorzystuje także mnóstwo instrumentów etnicznych, przeszkadzajek, a dla równowagi okrasza to syntetycznym brzmieniem elektroniki i Fendera Rhodesa. myspace
13.11 czwartek - EASTERN BRIDGES 3
17:00 - EDGAR RUBENIS Jego niekonwencjonalna muzyka bazuje na eksperymentach gitarowych przy wsparciu noise i dronów. myspace
17:30 - Wo0 to eksperymentalny gitarzysta i artysta dźwiękowy z Belgradu, a także założyciel Belgrade Noise Society. W swoich nagraniach i urzekających występach na żywo wytwarza dźwiękowe spektrum z gitar i urządzeń transmitujących ich brzmienie w przestrzeń.
Wydał albumy w słoweńskiej RX:TX oraz w Boulder's Herbarium Records. www
18:00 - GAS OF LATVIA, czyli Andris Indrans, to dla wielu synonim łotewskiej muzyki elektronicznej. Od 20 lat niezmiennie zaskakuje i zmienia się. Korzenie jego twórczości sięgają industrialnego rocka, jednak w czasie trwania swej kariery Indans sięgał po wszelkie możliwe odgałęzienia poszukującej elektroniki. Ambient i warstwy noise'u to stały element jego muzyki, często pełnej niespodzianek i kontrastów. Szczególnie interesujące są jego ubiegłoroczne produkcje. Pojawiają się tu drony i ambient-noise'owa swoboda, w połączeniu których Indrans osiąga pełnię artystycznej wypowiedzi. Z pomocą minimalistycznych narzędzi udowadnia, że elektroniczny liryzm w sąsiedztwie hałasu jest możliwy.
Od 1996 roku pod nazwą Gas Of Latvia ukazało się ponad 10 albumów. Indrans koncertował też w całej Europie. Pisze on ponadto muzykę do filmów i spektakli. youtube
Tekst: Viestarts Gailitis (Skanu Mezs)
14.11 piątek - EASTERN BRIDGES 4
17:00 - KOTRA to radykalny muzyk i producent z Ukrainy, Dmytro Fedorenko. Od wielu lat znany jest z tworzenia bezkompromisowych, ostrych, abstrakcyjnych dźwięków. Odpowiada za organizację dwóch największych ukraińskich festiwali eksperymentalnej elektroniki oraz prowadzi własny label Kvitnu. www
17:30 - ZAVOLOKA niezwykły głos unoszący się nad falami elektroniki i tradycyjnej muzyki ukraińskiej. www
18:00 - ANDERS LOO to piosenkarz i performer z Tallina. Jego "Love Bomb Letter Show" jest kombinacją melodramatycznych melodii, subtelnych aluzji do hip-hopu, lepkiego electrofunku oraz retrofuturystycznego popu. Wisienką na torcie jest dojmujący wokal. Pierwszy album artysty, "Skeletons on Rock", ukazał się w 2009 nakładem wiedeńskiego Laton. Najważniejsze przedsięwzięcia, w których brał udział, to współpraca z estońskim postprogowym duetem Luarvik Luarvik (bębny) i Opium Flirt (wokal), jednak prawdziwą pasję objawia w swoim jednoosobowym varieté. Drugi album Andresa Loo ukaże się w jego własnym VITAMIIN Loft Records tej jesieni. Loo jest również kuratorem festiwalu STALKER w Tallinie. myspace
*
19 października 2011 (środa) g.20.00 - EDIE SEDGWICK /U.S.A/ - Niekoniecznie ubrany w damską kreację E.D. Sedgwick aka Justin Moyer zaprezentuje utwory z najnowszego albumu "Love Gets Lovelier Every Day", - IX.2011 roku. Artyście towarzyszyć będą: Jess Matthews (perkusja), Kristina Buddenhagen (bas, wokal) i Carla Elliott (wokal).

Projekt o tej niewątpliwie frapującej nazwie powstał w 1999 roku po tym, jak basista Justin Moyer (wcześniej m.in. w El Guapo) i perkusista Ryan Hicks (m.in. w Panoply Academy Glee) skomponowali kilka utworów poświęconych mniej lub bardziej wylansowanym celebrytom (m.in. Gwyneth Paltrow, Tomowi Cruise'owi, Jennifer Love Hewitt i oczywiście Edie Sedgwick).
Po wydaniu dwóch albumów w barwach waszyngtońskiego labelu Mud Memory Records (m.in. Diastemata czy The Points) zespół najwyraźniej dopadło przekleństwo nazwy, bo Edie Sedgwick zostali w 2001 roku zmuszeni do zawieszenie działalności z powodu choroby Justina Moyera, u którego zdiagnozowano padaczkę. A z racji tego, że Ryan Hicks nie posiada prawa jazdy, zespół został uziemiony.
Niesiony niespokojnym duchem tragicznie zmarłej muzy Andy'ego Warhola, Justin Moyer już 3 lata później zaczął występować jako reinkarnacja nieszczęśliwie zakochanej w barbituranach Edie Sedgwick. Uzbrojony w przebranie, ale też wideoprojektor oraz okazyjnie wsparty przez zespół, Edie - a raczej Justin - przemierzył najbrudniejsze i najmroczniejsze kluby, by oddać swoisty hołd takim gwiazdom szoł-bizu, jak Angelina Jolie, Robert Downey, Jr., Paris Hilton i Martin Sheen.
Jednak świat kolorowych celebrytów znudził się niezmordowanemu artyście i pod wydaniu dwóch albumów: "Her Love is Real, But She is Not" (2005) w Desoto Records oraz "Things are Getting Sinister and Sinisterer" (2008) w Dischord, i zagraniu koncertów w klubach od Baltimore po Bułgarię, Justin Moyer porzucił gwiazdorską tematykę na rzecz pisania piosenek o wszystkich i o wszystkim. Co więcej, artysta zastrzegł sobie prawo do nie noszenia sukienek podczas koncertów!
*
26 października 2011 (środa) godz.20.00 - STarlicker /U.S.A/ - Najnowszy projekt trębacza i kornecisty Roba Mazurka - oryginalne jazzowe, hard-bop'owe brzmienia w nie mniej oryginalnym sosie postrockowym.
Starlicker to najnowszy projekt Roba Mazurka, któremu towarzyszą perkusista John Herndon, znany między innymi z grupy tortoise oraz wibrafonista Jason Adasiewicz.
Kolejna perełka od Roba Mazurka! Jeden z najbardziej płodnych i najciekawszych współczesnych muzyków, tym razem zaprosił do współpracy dobrze znanych kolegów z chicagowskiego podwórka. Starlicker - nowy projekt mazurka (kornet) wspierają john herndon (perkusja, perkusjonalia) oraz jason adasiewicz (wibrafon). Muzyka akustyczna tworzona przez trio jest mocno osadzona w korzeniach chicagowskiego i światowego avant-jazzu. Z niesamowitą energią i przekazem ponaddźwiękowym mazurek, herndon i adasiewicz swobodnie przenoszą nas w zaczarowany świat abstrakcji. Obecność obowiązkowa!
Przypominamy, że muzycy współtworzą m.in. Exploding star orchestra, tortoise, sound is, roll down, loose assembly, chicago underground, sao paulo underground,
Rob Mazurek - Kompozytor, kornecista i artysta multimedialny z chicago, bez wątpienia jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci współczesnego jazzu. Jednak spektrum jego muzycznych dokonań zdecydowanie wychodzi poza jazz. Mazurek eksperymentuje z muzyką elektroniczną, ambientem i noise. Muzyk znany jest przede wszystkim z gry w Exploding Star Orchestra, Chicago Underground, Isotope 217, Brokeback, Tigersmilk, Sinister Luck Ensemble, Pop Pop Pop, Tortoise, oraz kwintetu Sound Is z którym w marcu 2010 zagrał serię doskonałych koncertów w Polsce.
Jason Adasiewicz - Czołowy wibrafonista chicagowskiej sceny muzycznej, w ankiecie krytyków miesięcznika down beat uznany wielokrotnie za 'wschodzącą gwiazdę', w kategorii swojego instrumentu. Współpracuje z blisko dwudziestoma różnymi zespołami z Chicago, m.in. Rob Mazurek's Exploding Star Orchestra, Nicole Mitchell Quartet, Guillermo Gregorio Trio, zespołami Kena Vandermarka. Dla wytwórni 482 music wydał dwa autorskie albumy, swojego, od czterech lat działającego kwartetu z Joshem Bermanem, Aramem Sheltonem, Jasonem Roebke i Frankiem Rosaly. Znakomity instrumentalista i improwizator.
John Herndon - Perkusista związany od lat z postrockową i jazzową sceną chicago. Członek takich zespołów jak: Tortoise, Isotope 217, Powerhouse Sound, Brokeback, Rob Mazurek Quintet.
"Double Demon" - recenzja
Rob Mazurek (kornet), Jason Adasiewicz (wibrafon) i John Herndon (perkusja) ostatnio grali ze sobą w 2009 roku. Wtedy jednak do trio dołączyli Matt Lux i Josh Abrams na elektrycznym i akustycznym basie, a doskonała płyta "sound is" formacji nazwanej po prostu Rob Mazurek Quintet przyniosła muzykę mocno odnoszącą się do jazzowej tradycji, zaplanowaną, przystępną, ale spontaniczną zarazem. Tym razem panowie zostali w akustycznym trio - bez basu, obecnego w kwintecie, bez elektroniki, obecnej w chicago underground duo albo sao paulo underground. W sześciu luźno nakreślonych utworach pchnęli brzmienie swego nietypowego zestawu instrumentów w stronę wysokich rejestrów, wszędobylskich rezonansów i spowijających całość górnych składowych harmonicznych. Uzyskali w ten sposób niecodzienne środowisko dla skrajnie zespołowej improwizacji - de facto nie znajdujemy tu sytuacji, w której część składu gra wyraźnie ustaloną strukturę, wokół której improwizuje ktoś inny, choć frazowanie i melodie mazurka są momentalnie rozpoznawalne dla osoby śledzącej jego twórczość. Herndon i Adasiewicz są zaś w tej formule idealnymi partnerami dla pomysłodawcy Starlicker - obaj potrafią grać bardzo dynamicznie, fizycznie, ale również finezyjnie, wychodząc ponad funkcje stricte rytmiczne na rzecz operowania barwą i aurą. W rezultacie otrzymujemy album bardzo intensywny, lecz zwiewny zarazem. Traktujący utwory jako środowiska dla improwizacji, które przykuwają uwagę każdą kolejną sekundą, ale konsekwentnie wsysają brzmieniem, którego eksploracja napędza ten projekt. "Double Demon" ma w sobie błyskotliwą świeżość odkrycia zupełnie nowej, twórczej formy. Rewelacja.
[piotr lewandowski] / popupmusic.pl

*
Informacje oraz rezerwacje:
Klub Re, św.Krzyża 4, tel. (12) 431 08 81
powrót na stronę główną
|
|